Witam
Postanowiłem opisać pewną autentyczną historię, aby jeszcze raz przestrzec mężczyzn przed agresywnym zachowaniem. Jest to prawdziwa opowieść, że się tak wyrażę z życia wzięta. Panowie właśnie tak się was robi na szaro. Może się komuś przyda, zapraszam do lektury.

rozwod_zdradaPewna kobieta poprosiła o pomoc prawnika, a jej sytuacja wygląda następująco – Zdradziła męża, jednak starali się oboje naprawić zniszczone relacje, po paru miesiącach chłopina popił i grożąc jej wywalił ją razem z ich małoletnim dzieciakiem z ich domu, pogodzili się, i próbowali kolejny już raz od nowa, lecz sytuacja się powtórzyła, mężczyzna był agresywny, biegał z niebezpiecznym narzędziem (chyba to był nóż) i “puszczalska kobieta” uciekła z córką z mieszkania.

Po całym zajściu, rodzina nie pozwoliła jej tam powrócić, zresztą sama bohaterka tej historii nie jest w stanie przezwyciężyć lęku przed partnerem. Po tym co zrobił lęka się o życie oraz zdrowie córki i swoje. Mieszka u ojca i matki, nic nie ma ze swojego majątku. Nie jest wstanie zapewnić wystarczających warunków córce i nie widzi innego rozwiązania jak się rozstać z mężem.

On zastrasza ją w dalszym ciągu – że nic jej nie odda ( mimo że dorabiali się wspólnie ), że rozwód tylko z orzeczeniem o jej winie i że przejmie opiekę nad córką ( pomimo iż to zdradzająca matka przez cały czas się zajmowała ich czteroletnim dzieckiem) i teraz pada kilka istotnych pytań o skutki prawne tych wszystkich poczynań.

1. Czy jej partner może doprowadzić do tego, aby z ich majątku nic nie miała? Jak się przed tym zabezpieczyć?Zastrasza ją jakimiś swoimi stratami moralnymi?

(tu chciałbym napisać, że nie mogę się nadziwić, iż autorka zapytania nie bardzo może zrozumieć o jakie straty mu chodzi, przecież go tylko zdradziła…)

2. Czy pomimo zdecydowanie słabszego kontaktu z dzieckiem ( po całym zajściu dzieciak boi się taty -tak twierdzi autorka pytania) może odebrać jej dziecko? Co by musiał mówić w sądzie? Jak się obronić?

3. Czy winna rozpadu małżeństwa będzie jej zdrada – po której się pogodzili, czy agresja w jaka wpadł facet, i przez którą musiała uciec z mieszkania.
(tu bardzo podoba mi się maksymalne umniejszenie winy tej kobiety. To, że się puszczała przez co zdeptała wszystko i facet miał później jazdy psychiczne to nic takiego)

4. Jak podczas rozprawy udowodnić że małżonek ma oszczędności na koncie, na które wspólnie pracowali.

5. W jaki sposób można zapobiegać takiemu zastraszaniu ( bardzo bierze to do siebie), mężczyzna wywiera ciągle presję na nią (pytania zadaje inna kobieta w imieniu tej “rozrywkowej pani”) i może dojść do załamania nerwowego.

6. Obecnie bohaterka jest bez środków finansowych – jak najprędzej można “namówić” jej partnera do pomocy w stworzeniu ich odpowiednich warunków do wychowania ich latorośli.

7. Jak nie dopuścić do tego aby “szaleniec” nie skrzywdził ich jak ponownie zacznie “wariować”?

8. Jak to całe zajście wygląda z prawnego punktu widzenia i jak w praktyce kończą się takie sprawy?

A oto odpowiedź.

1. Mało prawdopodobne, dorabiali się razem to i wspólne musi zostać podzielone sprawiedliwie, czyli najczęściej po połowie.

2 Jak stwierdził Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 21 listopada 1952 r. (sygn. akt. C 1814/52), zwłaszcza w okresie niemowlęctwa i wczesnego dzieciństwa jest zalecane, aby potomstwo było pod opieką matki (czyli z nią mieszkało) ze względu na jej psychikę (instynkt macierzyński), większą uczuciowość, skłonność do jej uzewnętrzniania oraz odpowiednią dla matki troskę o zaspokojenie potrzeb nieletniego.
Oznacza to, że jeśli matka nie jest alkoholiczką ani narkomanką, ani nie czerpie dochodów z nierządu, to mężczyzna nie ma większych szans w sądzie.

3 Wina obustronna, ona nie dochowała mu wierności, ale mężczyzna jej groził i gonił z niebezpiecznym narzędziem, a także wyrzucił ze wspólnego mieszkania.

4 Podział majątku, zostanie wezwany do ujawnienia zgromadzonych dóbr, złożyć zeznania.

5. Jakiemu straszeniu? że zabierze córkę – uzmysłowić, że nie ma najmniejszych szans. Groźby pozbawienia życia lub pobicia? Zarejestrować, lub mieć świadka a najlepiej kilku świadków i donieść o zaistniałym fakcie na policje.

6 Wnieść o zabezpieczenie na czas trwania rozwodu w postaci alimentów na córkę i na matkę.

7. Nie wpuszczać go do mieszkania jak będzie w stanie nietrzeźwości. Nie nie zostawiać z nim sam na sam, jeżeli są przesłanki, że może zaistnieć zagrożenie utraty życia oraz zdrowia. Jak będzie wszczynał awantury, dzwonić na policję.

8. Z prawnego przedstawiłem, z praktyki różnie, policja nie zawsze chce przyjeżdżać, sądy bywa, że wydają niepojęte wyroki, ale w zasadzie wszystko jest wg litery prawa.