Latest Entries »

Mówią o tym, że to męska sprawa. Tak o zdradzie przynajmniej sądzą przedstawiciele płci męskiej na Półwyspie Apenińskim. Według ankiet przeprowadzonych w tym kraju, na dziesięciu żonatych Włochów siedmiu zdradza swe małżonki. Czynią to w przekonaniu, że wszystkiemu winien jest zbyt wysoki poziom testosteronu. Spośród wiarołomnych mężów co drugi przyznaje się tylko do jednego „skoku w bok”. Co czwartemu zdarzyło się od dwóch do pięciu razy. Natomiast naśladowców Casanovy, przyznających się do większej liczby zdrad, jest stosunkowo niewielu – zaledwie co setny. Prawie co czwarty Włoch twierdzi zaś, że zawsze dochowuje wierności swej ślubnej.

Z kolei połowa spośród niewiernych mężów nigdy nie przyznaje się połowicy do „skoków w bok”. Tylko co piąty mężczyzna popełniający wiarołomstwo czyni to bez owijania sprawy w bawełnę. No cóż, mężczyźni słonecznej Italii mają większy temperament.

W moim życiu dwa razy zdarzyło się, że mężczyzna przyznał, iż przespał się z inną, na wczesnym etapie związku ze mną. (W jednym przypadku dosłownie mi się to przyśniło. Kiedy spytałam o to ówczesnego chłopaka, wpadł w panikę.) Nie zagłębiając się zbytnio w szczegóły, oba te razy przekonały mnie, że ci mężczyźni dali mi sygnał, iż nie mogę im ufać. Ledwo zaczęliśmy ze sobą być, a oni już otworzyli luk ewakuacyjny.

Gdy dwoje ludzi postanawia ze sobą być, ich związek jest na początku delikatny i kruchy. Wielki kubeł zimnego „spałem z inną” od razu zdusi rodzącą się bliskość.

Ja nigdy nie potrafiłabym puścić w niepamięć czegoś takiego. Dlatego dla mnie sprawa nie jest aż taka trudna. Ale mam wyobraźnię i przy odrobinie wysiłku potrafię zrozumieć, że na początku granice nie są jeszcze wyraźnie zaznaczone, a zasady stanowczo określone. Może to rzeczywiście ostatni wyskok przed poważnym zaangażowaniem.

Związek jest jeszcze we wczesnej fazie, trudno się zorientować, czy facet próbuje tylko coś z siebie wyrzucić i to jedyny tego rodzaju wyskok, czy też jest po prostu strasznym palantem. Tak to już jest z randkami – pozwalasz sobie na intymne zbliżenia z kimś, kogo tak naprawdę jeszcze dobrze nie znasz. Nie wiesz, jakiego kodeksu honorowego przestrzega, nie widziałaś kartoteki jego związków.

Musisz polegać na własnym instynkcie, kierując się tym, jak bardzo ci na danym mężczyźnie zależy, oraz tym, co on sam ci powie. Jak potwornie smutne jest odbywanie takiej rozmowy na samym początku, kiedy powinno wam być miło i przytulnie i kiedy obie strony zazwyczaj zachowują się wzorowo. Żadnej z nas tego nie życzę. Naprawdę.

zona zdradzila mezaJeśli żyjesz z kimś w stałym, monogamicznym związku i ta osoba cię zdradzi, to tak jakby jawnie pogwałciła bardzo ważną zasadę, o której wspólnie zadecydowaliście. Robi to bez twojej wiedzy, wprowadzając w wasz związek kłamstwa i tajemnice.

Nazwijmy niewierność po imieniu: To całkowita zdrada zaufania. Osoba, która zdradza, dokonuje pewnego rozliczenia, a odbywa się to kosztem ciebie i twoich uczuć. Niektórzy potrafią się usprawiedliwiać, inni nie mają żadnych wymówek, są nawet tacy, którzy winią ciebie.

Nikt nie umie ci poradzić, jak postąpić w tak skomplikowanej i bolesnej sytuacji. Zastanów się jednak, czy właśnie tak miał wyglądać twój związek?

Witam
Postanowiłem opisać pewną autentyczną historię, aby jeszcze raz przestrzec mężczyzn przed agresywnym zachowaniem. Jest to prawdziwa opowieść, że się tak wyrażę z życia wzięta. Panowie właśnie tak się was robi na szaro. Może się komuś przyda, zapraszam do lektury.

rozwod_zdradaPewna kobieta poprosiła o pomoc prawnika, a jej sytuacja wygląda następująco – Zdradziła męża, jednak starali się oboje naprawić zniszczone relacje, po paru miesiącach chłopina popił i grożąc jej wywalił ją razem z ich małoletnim dzieciakiem z ich domu, pogodzili się, i próbowali kolejny już raz od nowa, lecz sytuacja się powtórzyła, mężczyzna był agresywny, biegał z niebezpiecznym narzędziem (chyba to był nóż) i “puszczalska kobieta” uciekła z córką z mieszkania.

Po całym zajściu, rodzina nie pozwoliła jej tam powrócić, zresztą sama bohaterka tej historii nie jest w stanie przezwyciężyć lęku przed partnerem. Po tym co zrobił lęka się o życie oraz zdrowie córki i swoje. Mieszka u ojca i matki, nic nie ma ze swojego majątku. Nie jest wstanie zapewnić wystarczających warunków córce i nie widzi innego rozwiązania jak się rozstać z mężem.

On zastrasza ją w dalszym ciągu – że nic jej nie odda ( mimo że dorabiali się wspólnie ), że rozwód tylko z orzeczeniem o jej winie i że przejmie opiekę nad córką ( pomimo iż to zdradzająca matka przez cały czas się zajmowała ich czteroletnim dzieckiem) i teraz pada kilka istotnych pytań o skutki prawne tych wszystkich poczynań.

1. Czy jej partner może doprowadzić do tego, aby z ich majątku nic nie miała? Jak się przed tym zabezpieczyć?Zastrasza ją jakimiś swoimi stratami moralnymi?

(tu chciałbym napisać, że nie mogę się nadziwić, iż autorka zapytania nie bardzo może zrozumieć o jakie straty mu chodzi, przecież go tylko zdradziła…)

2. Czy pomimo zdecydowanie słabszego kontaktu z dzieckiem ( po całym zajściu dzieciak boi się taty -tak twierdzi autorka pytania) może odebrać jej dziecko? Co by musiał mówić w sądzie? Jak się obronić?

3. Czy winna rozpadu małżeństwa będzie jej zdrada – po której się pogodzili, czy agresja w jaka wpadł facet, i przez którą musiała uciec z mieszkania.
(tu bardzo podoba mi się maksymalne umniejszenie winy tej kobiety. To, że się puszczała przez co zdeptała wszystko i facet miał później jazdy psychiczne to nic takiego)

4. Jak podczas rozprawy udowodnić że małżonek ma oszczędności na koncie, na które wspólnie pracowali.

5. W jaki sposób można zapobiegać takiemu zastraszaniu ( bardzo bierze to do siebie), mężczyzna wywiera ciągle presję na nią (pytania zadaje inna kobieta w imieniu tej “rozrywkowej pani”) i może dojść do załamania nerwowego.

6. Obecnie bohaterka jest bez środków finansowych – jak najprędzej można “namówić” jej partnera do pomocy w stworzeniu ich odpowiednich warunków do wychowania ich latorośli.

7. Jak nie dopuścić do tego aby “szaleniec” nie skrzywdził ich jak ponownie zacznie “wariować”?

8. Jak to całe zajście wygląda z prawnego punktu widzenia i jak w praktyce kończą się takie sprawy?

A oto odpowiedź.

1. Mało prawdopodobne, dorabiali się razem to i wspólne musi zostać podzielone sprawiedliwie, czyli najczęściej po połowie.

2 Jak stwierdził Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 21 listopada 1952 r. (sygn. akt. C 1814/52), zwłaszcza w okresie niemowlęctwa i wczesnego dzieciństwa jest zalecane, aby potomstwo było pod opieką matki (czyli z nią mieszkało) ze względu na jej psychikę (instynkt macierzyński), większą uczuciowość, skłonność do jej uzewnętrzniania oraz odpowiednią dla matki troskę o zaspokojenie potrzeb nieletniego.
Oznacza to, że jeśli matka nie jest alkoholiczką ani narkomanką, ani nie czerpie dochodów z nierządu, to mężczyzna nie ma większych szans w sądzie.

3 Wina obustronna, ona nie dochowała mu wierności, ale mężczyzna jej groził i gonił z niebezpiecznym narzędziem, a także wyrzucił ze wspólnego mieszkania.

4 Podział majątku, zostanie wezwany do ujawnienia zgromadzonych dóbr, złożyć zeznania.

5. Jakiemu straszeniu? że zabierze córkę – uzmysłowić, że nie ma najmniejszych szans. Groźby pozbawienia życia lub pobicia? Zarejestrować, lub mieć świadka a najlepiej kilku świadków i donieść o zaistniałym fakcie na policje.

6 Wnieść o zabezpieczenie na czas trwania rozwodu w postaci alimentów na córkę i na matkę.

7. Nie wpuszczać go do mieszkania jak będzie w stanie nietrzeźwości. Nie nie zostawiać z nim sam na sam, jeżeli są przesłanki, że może zaistnieć zagrożenie utraty życia oraz zdrowia. Jak będzie wszczynał awantury, dzwonić na policję.

8. Z prawnego przedstawiłem, z praktyki różnie, policja nie zawsze chce przyjeżdżać, sądy bywa, że wydają niepojęte wyroki, ale w zasadzie wszystko jest wg litery prawa.

Zdrada, zdradyMniej więcej od roku jestem z facetem. Kochamy się i świetnie się między nami układa. Ostatnio on spotkał swoją byłą żonę (rozwiedli się dwa lata temu), której nie widział przez rok. (Zostawiła go dla innego. )Przespali się ze sobą. Bardzo mnie to dotknęło i chcę z nim zerwać. On chce, żebym mu przebaczyła, bo nie chodziło o nikogo nowego, tylko o jego byłą żonę. Obiecuje, że to się nigdy więcej nie powtórzy — po prostu odezwały się dawne uczucia i nie potrafił nad sobą zapanować. Chcę mu wybaczyć to był tylko jeden raz ale czuję, że między nami wszystko zostało zniszczone. Czy on mógł mi zrobić coś takiego, jeśli naprawdę mnie kocha?

Droga koleżanko, Kto wsadził słowo “eks” w słowo “seks”? Twierdzisz, że facet może sobie bezkarnie zdradzać cię z byłą, po czym dostać rozgrzeszenie tylko dlatego, że kiedyś był jej mężem? Czy to znaczy, że może się też przespać z kobietą, która zdejmuje mu kamień z zębów? I z tą, która wywołuje jego zdjęcia? Kurczę, lepiej, żeby nie brał udziału w spotkaniu swojej dawnej klasy. W takiej sytuacji nie ma znaczenia, czy on wciąż cię kocha. Wyraźnie dał ci do zrozumienia, jakie ma zdanie o waszym związku. Ważniejsze jest to, czy ty potrafisz go jeszcze kochać.

Nie możesz winić faceta o to, że ma uczucia. Kochasz kogoś, zrywacie ze sobą, ale wciąż masz uczucia. I dzięki za to Bogu. Ale uczucia do kogoś nie oznaczają, że trzeba iść z tą osobą do łóżka. Do tego trzeba, żeby facet wziął te uczucia i użył ich, aby znaleźć się z ukochaną sam na sam, rozebrać ją, całować i robić wszystko to, co się wiąże ze stosunkiem seksualnym. Niech żyją uczucia! Tylko lepiej nie wypuszczać ich ze spodni…

 

Od roku spotykam się z facetem. Od przyjaciółki dowiedziałam się, że sypia on z kimś, kogo Ja także znam. Kiedy poprosiłam go o wyjaśnienia, powiedział, że seks ze mną mu nie wystarcza i dlatego sypia z innymi. Ma rację. Czasem nie mam ochoty na seks wtedy, gdy on tego chce. Nie zawsze tak jest, ale on zdecydowanie potrzebuje więcej seksu niż ja. Dlatego, w pewnym sensie, ma rację. Czy powinnam mu przebaczyć i więcej z siebie dawać?

Monika

Droga Moniko

Wystarczy, jeśli dopilnujesz, żeby żadna jego rzecz nie została u ciebie. Sypiania z innymi nie da się w żaden sposób usprawiedliwić. Kropka. Istnieje naprawdę wiele sposobów radzenia sobie z dość powszechnym problemem odmiennego popędu seksualnego partnerów. Zwykle zaczyna się od poważnej rozmowy, po której nawiązuje się dyskusja kończąca się – oby! – porozumieniem i przyznaniem, że obie strony zgadzają się nad tym popracować, a nie tym, że on sobie pofigluje z kimś, kogo znasz! On nie szanuje ani ciebie, ani waszego związku.

Nie szanuje nawet siebie na tyle, żeby być w prawdziwym związku. To już nawet nie jest kwestia tego, że “nie zależy mu na tobie”. W tej sytuacji, jeśli choć trochę siebie lubisz, nie powinno ci na nim zależeć.

Panowie, o których mówią dwa ostatnie listy, są naprawdę nieźli. Zdradzili i upokorzyli swoje partnerki, a potem wmówili dziewczynom, że to ich wina, świadomi, że uwierzą one w najgorsze nawet bzdury, przybite tym, co przed chwilą usłyszały. Podpowiem ci doskonałe, dojrzałe rozwiązanie: kiedy coś w związku jest nie tak, rozmawiajcie o tym. Nie pozwól, by jakiś mężczyzna winą za swoją niewierność obarczał ciebie. Nigdy.

Droga Kasiu,

Spotykam się z facetem od dwóch lat. Sądziłam, że układa się między nami naprawdę dzdradzil_bo_przytylamobrze, ale on po wizycie u rodziny powiedział mi, że przespał się z kobietą, którą poznał w barze. To mnie dobiło. Spytałam go, dlaczego to zrobił. Przyznał, że trochę przytyłam i już go nie pociągam. Nie wiem, co mam o tym myśleć. Ma rację. Rzeczywiście przytyłam około 10 kilo. Powinnam z nim zerwać czy zacząć chodzić na siłownię?

Droga 10 Kilo,

Uważam, że powinnaś definitywnie pożegnać się z osiemdziesięcioma pięcioma kilogramami, czyli ze swoim beznadziejnym chłopakiem, a nie z dziesięcioma, o których. mówisz. Zdradził cię i nazwał grubą. Ile odwartościowujących koktajli białkowych może wypić jedna osoba? Usprawiedliwianie zdrady twoją wagą jest nie tylko złośliwe, ale przede wszystkim bezpodstawne. Jeśli facet ma problem z czymkolwiek, co dotyczy waszego związku, powinien o tym z tobą porozmawiać, a nie szukać rozwiązania sposobem “włóż członek w inną pochwę”. Pomyśl tylko, jak taki ktoś zareaguje, kiedy zajdziesz w ciążę albo zestarzejesz się i będziesz miała trochę zmarszczek? Albo jeśli włożysz coś w kolorze, który mu się nie spodoba? Pozbądź się tego łotra, bo jak nie to przyjadę i zrobię to za ciebie…

Jeżeli cię zdradza, zostaw durnia. Żartuję. Zdaje sobie sprawę, że sytuacja nie jest taka łatwa. Temat jest niezwykle skomplikowany, przyznaję. Niektórzy uważają: „To tylko seks, o co tyle zamieszania?”  Według innych nie trzeba  kończyć związku, który sporo dla nas znaczy, z powodu jednorazowej zdrady.

Możliwe, że to wszystko prawda, lecz ja wiem jedno: nieważne, jakie trudności pojawiły się w waszym związku, z pewnością nie naprawiło ich to, że twój chłopak uprawiał seks z inną dziewczyną. Nie myśl, gdzie popełniłaś błąd. Nie bierz części winy na swoją osobę. A jeżeli usłyszysz od niego, że to się tak po prostu „stało”, proszę, pamiętaj, że zdrada nie dokonuje się tak po prostu. Ze niby jak? „No wiesz, straciłem równowagę  i wpadłem do łóżka z inną kobietą”?

Zaplanował to z premedytacją i zrealizował, mając świadomość, że takie zachowanie może z dużym prawdopodobieństwem zakończyć wasz związek. Zawsze pamiętaj: jeżeli on robi to z  inną bez twojej wiedzy i zachęty z twojej strony, nie tylko nie zależy mu na twojej osobie, ale jego postępowanie świadczy o tym, że nawet cię nie lubi.

Wymówka „On nie ma na to żadnego usprawiedliwienia i doskonale zdaje sobie z tego sprawę”

Drogi Leszku,

 

 Od 12 miesięcy mieszkam z mężczyzną. Jakiś czas temu dowiedziałam się, że kilka tygodni temu przeleciał moją koleżankę z pracy. Dwa razy. (Powiedziała mi na prywatce!) Zapytałam go o to i przyznał się. Spakowałam rzeczy i przeprowadziłam się do przyjaciółki. Teraz on nieustannie dzwoni na moją komórkę, prosi, żebym dała mu jeszcze szansę. Mówi, że nie ma pojęcia, dlaczego tak postąpił, ale obiecuje, że tak więcej nie zrobi. Naprawdę czuje się z tego powodu koszmarnie. Co powinnam zrobić?

Ania

Odpowiedź.

Zastanówmy się chwilkę. Twój facet przespał się z inną kobietą, kiedy byliście razem, a ty dowiedziałaś się o tym na imprezie od koleżanki, z którą cię zdradził. To wygląda na to, że masz już wróbla w garści. Kiedy ślub? A tak na serio, porozmawiajmy o tym szczególnym czasie. Kiedy dwa razy uprawiał seks z inną, po czym robił to z tobą w tym samym miejscu, w waszym wspólnym łóżku. Świadomie nie mówił ci prawdy gdy patrzył ci w oczy.

Nie zapominajmy też, że nie powiedział ci o tym sam, zrobiła to za niego ta wredna małpa  zatem, gdyby poszło po jego myśli, ten wspaniały miesiąc  kłamstwa i obłudy zmieniłby się w dwa miesiące, w trzy… w zawsze. Czy jego przeprosiny i skomlenie mają jakieś znaczenie? Możesz dać wiarę w to, że żałuje. Masz prawo uwierzyć, że się zmieni. Tylko że według mnie kłamstwa, zdrady i zatajanie prawdy nie przystają do zachowania chłopaka, któremu na twojej osobie zależy.

Już sama zdrada jest świństwem. Brak świadomości, dlaczego się zdradziło, jest jeszcze obrzydliwszy. Skoro jedna czerwona flaga ostrzegawcza ci nie wystarcza, co powiesz na dwie? Nie bądź z chłopakiem, który nie potrafi wyjaśnić swojego zachowania.

 

 

 

Zdrada to najbardziej prawdopodobny powód rozpadu związku. Z badań statystycznych wynika, że 37% facetów w USA i 22% pań przyznaje się do tego, że zdradzili kiedykolwiek “ukochanego”. Praktycznie to jest pewne, iż “skok w bok” prawie zawsze oznacza koniec bycia razem, ale są wyjątki od tej przykrej reguły. Koniec związku zależy od tego, jak mocno partnerom zależy na byciu razem. Jeśli zdradziłyście w przeszłości swojego chłopaka (męża), ale mocno tego żałujecie i chciałybyście aby dał wam szansę, powinnyście pomyśleć o kilku istotnych sprawach.

Szczegółowo i bez kręcenia opowiedz, jak doszło do tego najgorszego. W przytłaczającej ilości przypadków do zdrady dochodzi, gdy między partnerami przestaje się dobrze dziać. Spróbujmy porozmawiać na spokojnie jak to możliwe, że to wszystko tak daleko zabrnęło.

Moim zdaniem bardzo ważną rzeczą jest, czy ten z którym puściła się “żona” wiedział o jej związku czy nie wiedział. Jeżeli miał świadomość w co się pakuje, jest to typowy osobnik do “odstrzału” i nasza ukochana jeśli chce być dalej z nami powinna pomóc typa wyeliminować. (wystawić go, wpakować tak żeby pamiętał, że tak się nie robi). Jest jeszcze jedna pieczeń jaką na tym ogniu usmażymy. Kobieta która musi teraz po zdradzie wystawić i potraktować podle swojego byłego kochanka, będzie pamiętała na przyszłość, że robiąc coś takiego z kimś tak naprawdę krzywdzi go i może lepiej się zastanowi w późniejszym czasie nad swoim postępowaniem.

Patrząc przez pryzmat tematyki jaką porusza ten blog, nie sposób przejść obojętnie obok zjawiska które się nazywa potocznie “zdrada kontrolowana“. Na czym ta cała zabawa polega? Chciałbym jeszcze nadmienić, że na pewno wiele osób poczuje się zniesmaczonymi czytając ten wpis, za co przepraszam. Sam mam mieszane uczucia poruszając temat “zdrady kontrolowanej” na moim blogu, ale co tam, może nie będzie tak źle …

 

Generalnie chodzi o to, że pozwalamy partnerowi współżyć z osobą trzecią na naszych warunkach, najczęściej obserwując z boku ( czynne uczestniczenie w moim przekonaniu to już trójkąt). Traktujemy to jako swoisty eksperyment już usychającego związku (to jest moja osobista opinia). Moim zdaniem może to na krótko poprawić relacje pomiędzy mężem i żoną, ale tylko na krótki okres czasu. Rok może dwa, może pięć tego dokładnie nie powiem, ale raczej mało prawdopodobne aby tego typu działania sprawiły, że będziemy do końca życia razem jak te dwa gołąbki.

Wiem, że są pary które w ten sposób sobie żyją są szczęśliwe i pewnie mnie tu “obsobaczą” za te słowa. Ale moje prywatne zdanie jest takie, że normalnego zdrowego związku opartego na zaufaniu raczej na tego typu relacjach się nie zbuduje. Aczkolwiek jeżeli kogoś podnieca fakt patrzenia się na taki widok to może jedynym wyjściem jest spróbowanie jak to smakuje …